Nigdy bym się nie spodziewała, że historia gospodarstwa agroturystycznego może być tak romantyczna. W zeszły weekend trafiliśmy do miejsca, o którego historii można by napisać książkę z gatunku “wydawało się niemożliwe, ale się udało!”. Drodzy fani nieodkrytych jeszcze zakątków, miejsc z klimatem, wczasów pod gruszą (albo lipą) – poznajcie Grenlandę, przyjazne psom gospodarstwo agroturystyczne w Kotlinie Sandomierskiej. HISTORIA JAK OD GROCHOLI Pani Maja i Pan Krzysztof poznali się jeszcze w liceum, ale potem ich drogi się rozeszły. Aż do momentu,…