Często coraz trudniej jest się nam oderwać od miliona zadań, myśli, telefonu i wyciszyć się tak na serio. Są jednak miejsca, które to umożliwiają, a jednym z nich jest Czarnowoda: wyjątkowa, prawdziwa agroturystyka położona na Roztoczu, około pół godziny drogi od Zamościa. Spędziliśmy tam niecałe 3 dni, a udało nam się odciąć od rzeczywistości jak na pełnowymiarowym urlopie. I to nie tylko dlatego, że Czarnowoda jest położona wśród winnic, a w piwnicy znajdują się niezliczone butelki wina…😅 Przeczytajcie, co sprawia, że to miejsce jest unikalne.

Zwierzęta na pierwszym miejscu

To nie jest tylko miejsce psiolubne. Doświadczycie tam naprawdę rzadko już spotykanego szacunku do wszystkich zwierząt. Gospodarze, Sylwia i Marcin, mieszkają w Czarnowodzie z 5 psami (o nich później), kotami, mikroświnką Ryjkiem, są też konie i jastrzębie i każde z nich ma się tam wspaniale.

Konie, psy, świnka i kot – to jeszcze nie wszyscy mieszkańcy Czarnowody!

Ale nie chodzi mi tylko o domowe zwierzęta, bo gospodarze dbają też o dziką zwierzynę. Dzielą się z sarnami owocami z sadów, dopóki podloty nie nauczą się latać nie koszą trawy pod drzewami, na których są gniazda ptaków, nie próbują się pozbywać szerszeni urzędujących w gruszy („to lepsi obrońcy przed złodziejami niż psy”, żartują).

Prawdziwa psiolubność

Sylwia jest psychologiem zwierząt i obecnie w Czarnowodzie mieszka z 5 psami, z których większość jest adoptowana. Ma ogromne doświadczenie w pracy z czworonogami i doskonale wie, który pies będzie dobrym kompanem do zabawy dla Waszego pupila i przede wszystkim rozumie potrzeby psich gości. Bez względu na wielkość i problemy behawioralne, wszystkie psy są w Czarnowodzie witane z otwartymi ramionami (bez żadnych dodatkowych opłat).

Na miejscu nie ma problemu ani z tym że pies szczeka, ani że ma ubłocone łapy. Uwaga: psy mogą spać z Wami w łóżku, jeśli zabierzecie ze sobą własną pościel.

Psy mogą wskakiwać na kanapy i łóżka, ale pamiętajcie, żeby wziąć własną pościel i przykryć je kocem albo narzutą

Psy mogą chodzić po całym terenie gospodarstwa na zupełnym luzie. Trzeba tylko pilnować, żeby nie goniły miejscowych kotów. Teren nie jest ogrodzony na stałe, ale można tak pozamykać wszystkie furtki i zagrodzić przejścia, że uciekinierzy nie będą mieli opcji na samodzielne wędrówki. Na terenie gospodarstwa jest też ogrodzony sad, gdzie możecie przebywać z psami nie martwiąc się o nic.

Fela powoli stawała się psem wiejsko-gospodarskim

Nosework i obozy dla psów

Pewnie wiecie, czym jest nosework, ale ponieważ ten psi sport dopiero niedawno zaczął szybko zyskiwać na popularności, słowo wyjaśnienia. Nosework to wspólna aktywność z psem, która polega na tym, że pies stara się znaleźć wybrany przez Was zapach. Nosework może być traktowany jako sport, ale też jako forma wspólnej zabawy, i która psa bardzo angażuje, ale też wyciszaja i dodaje pewności siebie.

Sylwia poza byciem dyplomowanym psychologiem zwierząt, specjalizuje się też właśnie w noseworku. W Czarnowodzie prowadzi zajęcia, obozy, maratony noseworku, a nawet bardzo kuszące w tych czasach kursy nosework online. Będąc w Czarnowodzie, na pewno będziecie mieli okazję o to zapytać, obejrzeć autorskie zabawki węchowe, pudełka, próbki, pachołki i posłuchać, jak wygląda kilkugodzinny maraton noseworku w pobliskim lesie 🙂 Więcej o szkole Sylwii przeczytajcie na stronie WoGa Nosework.

To nie koniec, bo planów na rozwój psich atrakcji w agroturystyce jest kilka. Za jakiś czas możecie się spodziewać toru do agility w pięknych okolicznościach przyrody i ogrodzonych na wyłączność domków – będzie się działo!

Dolce far niente

Jeśli szukacie miejsca na absolutnie słodkie lenistwo – z ręką na sercu polecam Wam Czarnowodę. Szukaliśmy miejsca na reset „od wszystkiego” i agroturystyka spełnia wszystkie możliwo kryteria. Wokół panuje cisza, spokój, a do tego zasięg (internetowy i telefoniczny) jest bardzo ograniczony 🙂 Można więc spędzać godziny po prostu… nie robiąc nic, poza siedzeniem na leżaku, rozmowami z gospodarzami, oglądaniu jak gruszki i jabłka spadają z drzew i chodzeniu na spacery do pobliskiego lasu. Oczywiście możecie też ruszyć na wycieczki po pięknym Roztoczu. Sylwia i Marcin podpowiedzą Wam najlepsze trasy, możecie też skorzystać z map i przewodników dostępnych w Stodole.

Zydelek czy leżak? Wino białe czy czerwone? To jedyne dylematy z jakimi będziecie musieli się zmierzyć

Prawie zapomniałam o ważnej informacji: Czarnowoda jest otoczona winnicami! Możecie wybrać się na oprowadzanie po winnicach, degustację wina (pyszne!), a potem kiedy tylko Wam przyjdzie ochota, kupować lokalne wino z piwniczki ulokowanej tuż pod Waszym pokojem.

Dla ludzi jest to odskocznia od współczesnego świata, a dla psów lunapark 🙂 Mogą chodzić i węszyć do oporu, bawić się z psami innych gości. Terenów spacerowych jest mnóstwo (wystarczy wyjść w którąkolwiek stronę za ogrodzenie), a my szczególnie polecamy las z naprawdę malowniczym wąwozem. Fela odkryła tam swoją najnowszą pasję – błotne kąpiele.

„omg! błoto jest takie super”

Dla kogo Czarnowoda nie będzie dobrym miejscem?

Jeśli kochacie naturę, chcecie poczuć się jak na wakacjach u dziadków w dzieciństwie, przebywać z ludźmi, którzy kochają zwierzęta i dać odpocząć sobie i swojemu psu, do Czarnowody możecie jechać w ciemno. Gospodarze lojalnie uprzedzają jednak, że nie jest to miejsce dla wszystkich.

Po pierwsze, do agroturystyki są zapraszane osoby powyżej 15 roku życia. Z oczywistych względów nie jest polecana dla alergików i ludzi, którzy nie przepadają za zwierzętami 🙂 Na miejscu nie zaznacie pięciogwiazdkowych luksusów, nie ma też opcji wyżywienia. Możecie gotować sami w dostępnych dla Was kuchniach lub skorzystać z bardzo dobrych poleceń kulinarnych w okolicy (my wypróbowaliśmy restaurację Mama w pobliskiej Jacni).

Jeśli też chcecie odpocząć w Czarnowodzie, możecie sprawdzić więcej szczegółów i zapytać o wolne terminy tutaj 👇

https://doginclusive.com/oferty/czarnowoda

A na koniec jeszcze kilka zdjęć z okolicy: