2018 był jednym z najszybciej mijających i najbardziej obfitych w zmiany i przygody rokiem w moim życiu. Przede wszystkim pojawiła się Fela, jak to szczeniak, wywracając wszystko do góry nogami. Tymczasem na DogInclusive pojawiło się kilkadziesiąt nowych, przyjaznych psom miejsc. Koniec roku i więcej wolnego czasu sprzyja podsumowaniom – poznajcie więc subiektywne zestawienie najbardziej psich noclegów w Polsce!

Tworząc ranking, kierowałam się własnymi wspomnieniami z naszych letnich wyjazdów, Waszymi reakcjami i relacjami na Facebooku. Przyjęłam kolejność geograficzną – od północy na południe naszego kraju.

Nadmorska Farma Talentów, Naćmierz

Farma Talentów to propozycja dla osób, które cenią aktywny wypoczynek ze swoimi psami.

Pani Monika, biolog, trener i groomer, stworzyła nad Bałtykiem miejsce dla psiarzy, gdzie nie tylko można wypocząć pokonując kilometry spacerowych tras nad morzem i jeziorem, ale też podszkolić wiele psich umiejętności.

Są tam place do ćwiczeń OBI i Rally-O, sala do fitnessu, akcesoria do noseworku, zaprzyjaźniona wypożyczalnia sprzętu wodnego… A poza tym to cudowne miejsce dla ludzi, z kilkoma klimatycznymi pokojami i własnym ogródkiem warzywnym. Warto śledzić, co dzieje się na Farmie – kilka razy w roku organizowane są tam różne obozy tematyczne.

 

Domy Morskie, Jantar

Domy Morskie położone są w małej miejscowości Jantar, 15 minut spacerem od szerokiej, psiolubnej plaży i sosnowego lasu.

Psy nocują za darmo, a na miejscu czeka na nie Pudełko Pupila ze smakami, zabawkami, miskami i kocami. Goście z psami mogą wywiesić zawieszkę „mój zwierzak jest w pokoju”, aby sprzątanie nie odbyło się gdy pupil zostanie sam w domku. Na terenie ośrodka znajduje się basen dla ludzi i, uwaga, mały basen dla psów 🙂 

Więcej o Domach Morskich przeczytacie tutaj.

Zawory 72 – Dom Wypoczynkowy na Kaszubach

Zawory 72 to psiolubna, klimatyczna, stuletnia chata na Kaszubach, położona w malowniczej wiosce nad jeziorem Kłodno. Obecni właściciele odratowali ją kilkanaście lat temu, kiedy popadała w ruinę.

Teren jest ogrodzony i można się wylegiwać na hamakach albo tarasie, jezioro widać z okien domu (tak, psy mogą tam spokojnie pływać), a dookoła cisza, spokój i Kaszubski Park Krajobrazowy.

Dowiedz się więcej o Zaworach 72.

Pensjonacik pod Tulipanem nad Jeziorem, Zawady Oleckie

Na granicy między Mazurami i Suwalszczyzną, z dala od wsi, w starych pruskich zabudowaniach na Was i Wasze psy czekają dwa domy.

Raj dla czworonogów, dzieci i dorosłych – do dyspozycji macie bezpośredni dostęp do czystego jeziora, 22 hektary łąk, bania, grill, miejsce na ognisko, plac zabaw, rowery, łódki i kajak.

Szczegóły oferty znajdziecie tutaj.

Grenlanda, Ulanów, Kotlina Sandomierska

Grenlanda to jedno z miejsc, które odwiedziłam razem z Felą w wakacje i jestem pewna, że musimy tam wrócić. Gospodarstwo jest osobnym, niezależnym mikroświatem. Teren jest duży, jego sercem jest gigantyczna lipa, pod którą można, a nawet należy, leżeć na leżakach i czytać książki. Dookoła są rozmieszczone domy i inne budynki, pomiędzy sadzawki, kwiaty, ławki i stoły do jedzenia… Czuliśmy się tam trochę jak w skansenie, a trochę jak w prywatnej, małej miejscowości. Każdy ma tam miejsce dla siebie, jednocześnie jest otoczony fajnymi ludźmi.

Możliwości noclegowych jest mnóstwo – możesz mieć swój prywatny dom z łazienką i kuchnią, albo wybrać zaciszną stuletnią chatę z zachowanym oryginalnym piecem i meblami. Możesz spać na materacach pod dachem w stodole albo w zupełnej samotni na polanie za lasem, obserwując gwiazdy, sarny i żurawie. Dla każdego znajdzie się miejsce, które spełni jego definicję idealnego noclegu.

Ale w tym wszystkim najważniejsi są niesamowici gospodarze – o nich przeczytacie w relacji z wyjazdu. Tam też zobaczycie, jak w Grenlandzie bawiła się Fela!

Gościniec Pod Zielonym Jajem, Lwówek Śląski

Gościniec Pod Zielonym Jajem będziemy zawsze ciepło wspominać, nie tylko dlatego, że był to nasz pierwszy wspólny wyjazd, ale przede wszystkim dzięki niepowtarzalnemu klimatowi, panu Antoniemu – gospodarzowi miejsca – i mnóstwie atrakcji w okolicy.

Gościniec znajduje się na terenie starego, poniemieckiego gospodarstwa, na które składa się kilka budynków i duży ogród. To, co najbardziej uderza, to idealna cisza przerywana tylko przez ptaki, które śpiewają tak, że nie mogłyśmy w to uwierzyć. Wszędzie są kwiaty, wszystko w ogrodzie i w środku jest dopięte na ostatni guzik. W pokojach nie ma telewizorów, Internet działa na tyle, żeby móc sprawdzić tylko to, czego naprawdę potrzebujesz. To wszystko sprawia, że jak tylko minie kilka minut i ochłoniesz po podróży, od razu zaczynasz odpoczywać.

 

Wiadomo było, że psy są tam mile widziane, w końcu to miejsce z DogInclusive. Ale nawet nas udało się pozytywnie zaskoczyć. Pierwszymi informacjami, jakie usłyszeliśmy nie była godzina śniadania czy numer naszego pokoju, a wskazówki, gdzie psy mogą swobodnie biegać bez smyczy i gdzie jest kosz na psie kupy. Miski z wodą od razu zauważyliśmy sami, są przed wejściem i w jadalni, do której zresztą bez problemu mogłyśmy wejść z Felą.

Poza Felą w Gościńcu nocowały jeszcze dwa psy. Miejsca jest na tyle, że każdy z nich miał przestrzeń dla siebie. Ale posłuchajcie największego dowodu na to, jak bardzo psie jest to miejsce: rok temu na Boże Narodzenie było… 12 psów! Wszystkie podobno zgodnie i grzecznie siedziały pod wigilijnym stołem.

Co można robić w Gościńcu i jakie atrakcje czekają na Was w okolicy? O tym dowiecie się tutaj.

Posiadłość „Basen Przesieka”, Przesieka, Karkonosze

Basen Przesieka zawdzięcza swoją nazwę i miejsce w naszym zestawieniu ogromnemu, przedwojennemu, naturalnemu basenowi na terenie posiadłości, gdzie możecie pływać razem z Waszymi psami.

Psy w dowolnej liczbie nocują gratis, posesja jest ogrodzona, miski i woreczki na miejscu, a dookoła znajduje się mnóstwo spacerowych szlaków. Dom można wynająć w całości lub udać się tam na jedno z wielu psich wydarzeń, które organizowane są o każdej porze roku. Więcej o Posiadłości przeczytacie tutaj.

Więcej pomysłów na wakacje z psem?

Śledźcie naszego Facebooka i stronę internetową, gdzie co chwila pojawiają się nowe, psiolubne miejsca.